Koszyk jest pusty
  Nie jesteś zalogowany
>> Logowanie
>> Rejestracja
>> Pomoc
  Akcesoria
  Czystość
  Książki
  Pokarm
  Zabawa i nauka
  Akcesoria
  Czystość
  Książki
  Pokarm
  Zabawa
  Akcesoria
  Książki
  Pokarm
  Zabawa
  Akcesoria
  Czystość
  Pokarm
  Zabawa
  Akwarium
  Książki
  Pokarm
  Książki
  Pokarm
  Terrarium

 
Autor: michalm Data: 2008-08-06 16:07:23

Za strzyżenie, rozczesywanie i układanie fryzury zapłacimy od 50 do 200 złotych, za to mamy szansę na gratisowy manicure. Można pomyśleć, że mowa o usługach dla eleganckich dam, ale taki cennik zobaczymy w… salonie piękności dla czworonogów. A to dopiero początek wizyty, bo samo przycinanie sierści i przeciągnięcie po niej szczotką to przeżytek.

 U najlepszych groomerów standardem stają się ziołowe kąpiele, masaże, aromaterapia, delikatna koloryzacja… Dzięki tym wszystkim zabiegom nasz portfel odchudzi się co prawda o kilkaset złotych (rocznie nawet o kilka tysięcy), ale spacer z błyszczącym, pachnącym, zrelaksowanym psiakiem jest przecież bezcenny.

Nasze drogie zwierzaki

Do takiego wniosku dochodzi coraz więcej miłośników zwierząt, którzy z roku na rok biją rekordy pod względem sum wydawanych na pielęgnację swoich zwierzaków. Wizyta u psiego fryzjera, czyli właśnie groomera, przestała oznaczać tylko skrócenie szaty do zgodnej z wzorcem rasy lub przygotowanie do wystawy.

Teraz salony zapraszają czworonożnych klientów na kompleksowe sesje pielęgnacyjne, obejmujące m.in. przycinanie pazurków, masaże strumieniami wody oraz modną stylizację, a wszystko to uwieńczone skropieniem specjalnymi perfumami. Jeszcze kilka tygodni po wizycie zwierzak może roztaczać aromat cynamonu, egzotycznych owoców albo wanilii.

Żeby osiągnąć odpowiedni efekt, w przypadku wielu psiaków stosuje się rozmaite dodatki: kokardki, spinki, gumki w kilkudziesięciu kolorach i nawet setkach wzorów, dzięki czemu można dobrać coś odpowiedniego niemal dla każdego futrzastego wybrednisia.

Do tego dochodzi ubranko. Nadal najchętniej wybieramy okrycia praktyczne, pozbawione nadmiaru ozdób, ale to nie znaczy, że narzucamy na psie grzbiety byle co. Eleganckie i stylowe wdzianka opatrzone są nieraz nazwiskami takich projektantów jak Ewa Minge, więc także w przypadku garderoby musimy się przygotować na spory wydatek.

Pazurki na różowo

Jak wiadomo, wygląd zewnętrzny to nie wszystko, dlatego niektóre z zabiegów mają zadbać przede wszystkim o samopoczucie zwierzaka. Ponieważ mnóstwo psów lubi wodę (by nie powiedzieć, że są dla niej stworzone), niewątpliwie przyjemność sprawi im SPA masaż biczami wodnymi, dodatkowo wpływający znakomicie na kondycję skóry i krążenie krwi. Delikatny masaż palcami to z kolei prawdziwy relaks i znów ogromna korzyść dla organizmu. Szczeniętom można nawet zafundować tzw. stymulację neuronalną.

Do aromaterapii wykorzystuje się zapachy roślinne i środki homeopatyczne – tzw. krople Bacha. Po sesji indywidualnie dobranej do potrzeb czworonożnego klienta uczucie rozluźnienia gwarantowane, a przecież nic tak nie wpływa na urodę jak spokój!

Gorzej z samą kąpielą, bo chociaż woda jest przyjemna, naszemu pupilowi raczej nie spodoba się wcieranie szamponu w sierść. W dodatku stosowane przez groomerów specyfiki często ładnie pachną – to znaczy ładnie dla nas, natomiast niekoniecznie dla samych psów. Czereśniowa odżywka z dodatkiem substancji zmiękczającej włos? To naprawdę żadna ekstrawagancja. W kolejce dla elegantów czeka jeszcze farbowanie, balejaż, prostowanie sierści i malowanie pazurków.

Zielony popis

Nie wszystkim podobają się takie pomysły.

– Nigdy nie potraktowałbym psa w ten sposób – deklaruje gdańszczanin Szymon Dalman, spacerujący z dorodnym owczarkiem u boku. – Przecież zwierzak się męczy, musi pozwalać, by dotykali go zupełnie obcy ludzie. I po co? Jemu jest naprawdę wszystko jedno, jaką ma fryzurę, pod warunkiem, że nie przeszkadza w bieganiu. Raczej nie chciałby też pachnieć cytrynami ani truskawkami…

Mimo to zawsze zdarzają się opiekunowie, którzy nie potrafią znaleźć złotego środka. Co bardziej ekstrawaganccy przedstawiciele świata show-biznesu chętnie wydają nawet kilkaset złotych miesięcznie, byle zwrócić uwagę wyglądem nie tylko własnym, ale także swoich pupili. Fundując im więc np. niebieskie pasemka albo zmianę koloru na soczystą zieleń.

Nie przejmujmy się jednak, jeśli nie możemy sobie pozwolić na tego rodzaju fanaberie. Zwierzak po kilkugodzinnej wizycie w profesjonalnym salonie wygląda z pewnością efektownie, ale każdy, kto widział roześmiany pysk czworonoga świeżo wytarzanego w błocie i trawie przyzna, że psy dzielą się na dwa podgatunki: czyste i szczęśliwe.

źródło : www.wp.pl

Brak komentarzy. Twój może być pierwszy!
Aby odpowiedzieć na forum musisz być zalogowany. Zaloguj się.
 
     
Copyright (c) 2008 by TELEZOO.PL. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Aby korzystać z serwisu musisz zaakceptować Regulamin. Chcesz zadać pytanie zapytać o produkt ? Kontakt