Koszyk jest pusty
  Nie jesteś zalogowany
>> Logowanie
>> Rejestracja
>> Pomoc
  Akcesoria
  Czystość
  Książki
  Pokarm
  Zabawa i nauka
  Akcesoria
  Czystość
  Książki
  Pokarm
  Zabawa
  Akcesoria
  Książki
  Pokarm
  Zabawa
  Akcesoria
  Czystość
  Pokarm
  Zabawa
  Akwarium
  Książki
  Pokarm
  Książki
  Pokarm
  Terrarium

 
Autor: Dorota Tomaszewska Data: 2008-07-01 08:48:41

Zaledwie jeszcze kilka miesięcy temu sama bym otwierała ten szczególny numer KOT-a i zatopiona w lekturze, zadawała sobie pytania – czy podołam pielęgnacji białego perskiego futra … Czy uda mi się w domu mieć taki biały obłoczek … Czy jest możliwe zaprezentowanie na wystawie nieskazitelnej biali … Nieoczekiwanie i w krótkim czasie sama doświadczyłam jak to jest - troszczyć się, pielęgnować i wystawiać białe perskie kotki. Wiele informacji, które wcześniej słyszałam stało się dla mnie żartobliwymi anegdotami. Zniechęcanie mnie przez wystawców i hodowców białych kotów, utyskiwaniem na nieustanną konieczność pielęgnacji, po wielokroć spotęgowało moją radość z uzyskanych efektów.
Okazało się bowiem, że białe koty nie wymagają przynajmniej cotygodniowych wodnych kąpieli. Moja pierwsza biała koteczka perska o imieniu Sonia z powodzeniem może przechodzić ten zabieg raz na półtorej, lub nawet raz na dwa miesiące. Do pielęgnacji używam bardzo delikatnych szamponów i intensywnie działającej odżywki. Futro zdrowego i dobrze odżywionego białego kota, kiedy nie jest narażone na działanie środków chemicznych, nie ulega tak łatwo przebarwieniu. / wiedzą o tym panie, które swoje włosy poddają zabiegom fryzjerskim.

W tygodniu poprzedzającym wystawę, Sonieczka jest poddawana takim samym zabiegom pielęgnacyjnym, jak pozostałe moje czarne i niebieskie koty. Zostaje wtedy dokładnie zmyta zabezpieczająca warstwa odżywki, futro lekko odtłuszczone i nawilżone.
Nie ma ’’cudownych’’ kosmetyków, które pozwolą wielomiesięczne zaniedbania zamaskować jedną, czy dwiema kąpielami. Stosowanie żeli, czy szamponów wybielających, a nawet innych przypadkowych środków, wyszukanych pod wpływem stresu i ‘mobilizacji’ wystawcy – może jedynie pogorszyć efekt, a samego kota narazić na bardzo przykre dolegliwości i wielomiesięczne leczenie skóry.
Na co dzień Sonieczka prezentuje się równie okazale i wytwornie co na ringu wystaw, które ze mną odwiedziła.
Nie dzieje się tak za sprawą zaniedbywania pozostałych moich kotów i absolutnego poświęcenia się TYLKO pielęgnacji jej bieli. Jak każdy z moich persów ma okresowo obcinane pazurki i czyszczone uszka. Jej śliskie futro w doskonałym gatunku, nie wymaga wielokrotnego przeczesywania nawet w tak newralgicznych miejscach, jak pachy, brzuszek, i ’’portki’’. Nie ma tendencji do kołtunienia się, zbijania w dredy.
Aby było ono we wszystkich miejscach jednakowo białe, choć Sonieczka miewa brudną brodę kończąc posiłek, czasem zamoczy przy piciu persią kryzę, zakurzy pędzlowate paputy kosmatych łapek, a nawet czasem zdarzy jej się wynieść ślady kuwetkowania, wspomagam pielęgnację kąpielami ’’na sucho’’.
Przynajmniej raz w tygodniu rozkładam duży, kąpielowy ręcznik, na którym wygodnie rozlokowuje się Sonieczka. Jej gęste futerko jak najdokładniej przesypuję specjalnie przygotowaną mieszanką z talku, mączki z ryby głębinowej i innych ’’czarodziejskich’’ składników. Z jednakową pieczołowitością dokładam starań o futro na spodach tylnich łapek, jak o kryzę. Kawałek, po kawałku przesypuję pasma futra i grzebieniem o szeroko rozstawionych, długich zębach równomiernie rozprowadzam białawy proszek.
Czasem uda mi się nakłonić Sonieczkę, aby dała się zawinąć cała w ręcznik i noszona, cierpliwie znosiła towarzyszenie mi w pracach domowych, wykonywanych jedną ręką.
Znudzenie, chęć wyzwolenia się ze skrępowania i wydawane odgłosy przez Sonieczkę – są sygnałem do zakończenia tego specjalnego zabiegu, któremu poddaję tylko białe koty.
Chcąc uniknąć wysypania się nadmiaru mieszanki z długiego futra, jak również zebrać brud i kurz, tłuszcz, który zgromadził się, drucianą szczotką z nabitymi płatkami waty, które bardzo często zmieniam, znów delikatnie przeczesuję pasmo, za pasmem …

Przebarwienia na kryzie, wewnętrznej stronie przednich łapek, spodzie tylnych i na ‘portkach’ można eliminować przy pomocy żeli wybielających oferowanych przez firmy – JEROB, BEA NATUR, ALLSYSTEMS. Na niewielkie pasmo futra nakłada się odrobinę żelu, lekko wmasowuje, a następnie płatkami waty dokładnie wyciera. Przedtem jednak przy pomocy pudru absorbującego np. z serii BALDECCHI, czy innych ‘suchych szamponów’ – RING 5, VIVOG, CROWN ROYALE , CHRIS CHRISTENSEN, BIO GROOM dla miękkiej sierści, VETYL, BOROTALCO, GIMPET– powinno się usunąć zabrudzenie.
Można posłużyć się również szamponami bezwodnymi , które doskonale oczyszczają punktowo futro, bez koniczności uciążliwej dla kota kąpieli. Znajdują się one wśród kosmetyków BEA NATUR, ALLSYSTEMS, JEROB, VIVOG, ANJU BEAUTE, BIO GROOM, PET SILK.
Warto na zakończenie zabiegu przy usuwaniu przebarwienia w futro wmasować lub napylić niewielką ilość odżywki, która wzmocni i poprawi strukturę futra, dzięki czemu będzie ono mniej podatne na przebarwienia.
Pamiętać jednak należy, że wszelkie zabiegi pielęgnacyjne wykonane przez opiekuna są zawsze sprawdzone i poprawione szorstkim języczkiem pupila. Dlatego nie wolno pozostawić na futrze nadmiaru kosmetyków.


Jestem ogromną szczęściarą, bo Sonieczka, i inne moje koty z niezwykłym spokojem i łagodnością znoszą wszelkie zabiegi pielęgnacyjne.

Najwięcej lęku i niepewności, budziła we mnie pielęgnacja perskiego pyszczka - okolicy między króciutkim noskiem, a ogromnymi, bursztynowymi oczami.
Tak wiele mitów i krzywdzących opinii o persach jest opowiadanych przez samych hodowców innych ras, tak często prezentowane są zdjęcia kotów z zaciekami na futrze, że już zaczynałam wątpić, czy nie znając trików i ’’tajemnych’’ sposobów – podołam choćby jednokrotnemu wystawieniu białego kota.
Dzięki przeróżnym kontaktom i karkołomnym przedsięwzięciom, udało mi się zgromadzić niemal wszystkie kosmetyki przeznaczone do pielęgnacji tej uchodzącej za najtrudniejszą w utrzymaniu nieskazitelnej bieli, okolicy na perskim kocie.
Po zainwestowaniu niemałej sumy pieniędzy. Przetestowaniu preparatów z bardzo pięknymi etykietami, wielu renomowanych firm z kosmetykami dla zwierząt. Zaobserwowaniu efektów, w czasie prawie półrocznego poszukiwania najdoskonalszego preparatu …
Nauczyłam się bez uszczerbku dla zdrowia i kociej urody sztuki pielęgnowania.

Przemywanie okolic oczu powinno odbywać się przy pomocy płatków kosmetycznych i przypominać najdelikatniejszy, ale bardzo staranny demakijaż . Zasadą jest, że każde oko przemywa się nowym płatkiem. W przypadku kotów białych – płatki zmieniamy bardzo często, aby już zebrana wydzielina, zabrudzenie nie było wcierane ponownie w futro.
Zwilżony płatek w przegotowanej, letniej wodzie lub 3% borasolu, którego jednak nie wolno wkrapiać do oka, jest bardzo skuteczną i dającą dobre efekty kosmetyką tej okolicy.
Ale może być nasączony jednym z preparatów przygotowanych ze szczególnym wskazaniem przemywania i dezynfekcji okolic oka, a nawet usuwania przebarwień na sierści. Z powodzeniem sprawdzają się płyny : Vitacoat - „Diamond Eye”, JOBO’S – Augenreiniger w połączeniu z Ey and wound powder, ESPREE - aloe opti soothe eye wash and clear i tear stain and spot remover, Bephar – „Tranenfleckentferner”, EYE ENVY – tear stain remover wraz z pudrem do oczu, KW – płyn do oczu przeciw przebarwienim włosów, Lady Bella – Nettoyant pour les yeux, SHOW TECH - no more tear stains VIVOG – lotion soin des yeux, Iv San Bernard – „Orecchio Pulito” lub mydełko „Diamonds” i żel JP Hery – „Soin des Yeux”.
Po umyciu futerka, na kilka minut można na przebarwioną okolicę nałożyć papkę wykonaną z pudru JOBO’S – show magic white powder, BALDECCHI - clownpowder ben eye super white. Doskonałym sposobem na czyste futerko na dolnej powiece jest nanoszenie pasty „Stain Free” – BIO GROOM, która jest hypoalergiczna i delikatnie natłuszczając włos – wybiela go i nie pozwala wsiąkać spływającym łzom. Podobny efekt uzyskuje się lakując futrko „Freeze It” – Iv San Bernard. Można również dolną powiekę bardzo ostrożnie i delikatnie pudrować JEROB – eye powder, BALDECCHI – powder for bleaching, czy EYE ENVY.
Dolną powiekę, poliki i pyszczek, po używaniu jednego w wyżej wymienionych preparatów częściej ‘’kąpiemy’’ przez delikatne przecieramie wilgotną bawełnianą ściereczką, nasączoną w rozcieńczonym szamponie JOBO’S – facecleaner, lub EYE ENVY – pet shampoo i następnie taką samą metodą dokładnie spłukać i osuszyć.
Dopełnieniem pielęgnacji oka jest o przemycie wewnętrznej strony przednich łapek, którymi kot na swój sposób przeciera oczy.

Ja nabrałam przekonania, że najskuteczniej i najlepiej zmywa futro przegotowana woda i czasem zastosowany, przyniesiony z apteki borasol.
Do mycia pyszczka nigdy nie użyję żeli czy szamponów wybielających w trosce o zdrowe oczy. Tak samo pielęgnowane są moje persy w pozornie ’’łatwiejszych’’ kolorach.

Teraz, po własnych praktycznych doświadczeniach przy pielęgnowaniu białych futer perskich, nie ma już we mnie lęku, który prawie paraliżował mnie w skrywanych wiele lat marzeniach o białym kocie.
Obecnie marzę, aby stając do konkurencji, udało mi się uzyskać zaszczytne wyróżnienie dla mojej białej koteczki, jakim jest tytuł BIV . Dla IC SONI ’’ Z Zielonego Grodu’’. I w ten sposób wyrazić moją wdzięczność Hodowcy – Panu Marianowi Rudiakowi.


zdjęcia :IC SONIA Z ZIELONEGO GRODU.PL wykonane przez Jerzego Matusiaka BERI BERI
autor : Dorota Tomaszewska


 

Brak komentarzy. Twój może być pierwszy!
Aby odpowiedzieć na forum musisz być zalogowany. Zaloguj się.
 
     
Copyright (c) 2008 by TELEZOO.PL. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Aby korzystać z serwisu musisz zaakceptować Regulamin. Chcesz zadać pytanie zapytać o produkt ? Kontakt