|
Wielu ludzi zastanawia się czy w ogóle jest możliwe pogodzenie dwóch wrogich sobie gatunków. Nienawiść między psami a kotami, tak chętnie wyrażana w filmach animowanych, nie jest do końca jednak oczywista, ponieważ wiele psów i kotów żyje w dozgonnej przyjaźni, jedząc z jednej miski i śpiąc w jednym legowisku. Oba te gatunki mają odmienną naturę i inny system komunikowania się z pobratymcami. Naukowcy przeprowadzając badania, wywnioskowali, że główne problemy w odczytywaniu języka ciała sprawia ogon, którego ruchy inaczej odczytują psy, a inaczej koty. Psy z reguły machanie kocim ogonem odczytują to jako chęć do zabawy, kot natomiast machającego ogonem psa odczyta jako wykazywanie agresji.
Najłatwiej zaprzyjaźniają się zwierzęta młode, które mają możliwość wspólnego dorastania. Dlatego tez ważne jest aby w swoich szczenięcych latach psy miały okazję poznać jak najwięcej innych zwierząt. Szczenięta, które nie mają jeszcze ugruntowanego spojrzenia na koty, bez problemów zaprzyjaźniają się z kociętami, które traktują jako własnych pobratymców do zabawy. Wspólne dorastanie owocuje najczęściej wzajemnym dozgonnym oddaniem obu zwierząt.
Trudniejszą sytuacja jest, kiedy w domu mieszka już dorosły kot lub pies i chcemy wziąć jeszcze jedno zwierzę pod opiekę. Decyzja o wprowadzeniu kota do domu, gdzie mieszka już pies powinna być poprzedzona chwilą zastanowienia, jak do tej pory pies reagował na inne stworzenia na spacerach. Nie jest regułą, że pies który gania zaciekle za osiedlowymi kotami nie jest w stanie zaakceptować nowego mieszkańca, ale powinien bezwzględnie reagować na komendy właściciela. Jeśli więc podejmiemy decyzję o nowym futrzastym przyjacielu, najlepiej zacząć od przećwiczenia posłuszeństwa u swojego psa, aby chwilach kontaktu obydwu zwierząt mieć pełną kontrolę nad sytuacją.
Warto też przez kilka dni przed spotkaniem się obydwu zwierząt , próbować przyzwyczaić psa do zapachu kota, kilka razy podsuwając mu pod nos jakąś rzecz, która leżała w legowisku kociaka i przesiąknęła jego zapachem. Gdy pies zacznie obwąchiwać znalezisko dajmy np. smakołyk, aby pozytywnie skojarzył zapach. Trzeba przy tym uważnie obserwować , jak pies na ową woń reaguje, jeśli za każdym razem stroszy sierść i wykazuje agresję, a przy tym na spacerach rozrywa obce koty, jeśli się nadarzy okazja-, jest bardzo mała szansa- że taki pies zaakceptuje kota na tyle, żeby pod nieobecność właścicieli dać mu spokój. Wtedy nie należy ryzykować wprowadzanie kota do domu i narażenie go na zjedzenie przez psa.
Jeśli pies sobie pozytywnie skojarzy koci zapach, możemy spróbować skontaktować oba zwierzęta. Psa wtedy bierzemy na smycz, aby mieć w razie problemów nad nim kontrolę.
Kociaka możemy umieścić w transporterze, w którym czuje się bezpiecznie i odgrodzony jest od obwąchującego go psa kratką. Jeśli nie posiadamy klatki, kotu trzeba zapewnić przestrzeń , żeby mógł się wycofać na bezpieczną odległość. Kocięta z reguły stroszą sierść, prychają i uciekają w najdalsze miejsce pokoju. Jednak, gdy pies nie zachowuje się agresywnie, szybko przerażenie ustępuje miejsca ciekawości i z reguły po kilku dniach kocięta zaczepiają psa, polują na psi ogon i próbują podkraść mu łakocie z miski. Psom przychodzi trudniej akceptacja, chociaż często, jeśli nowy mieszkaniec jest małym kotkiem, to ujawniają się instynkty opiekuńcze , zwłaszcza u starszych psów. Natomiast należy pamiętać o naczelnej REGULE- żeby zawsze mieć pod kontrolą oba zwierzęta i być zawsze przy ich kontaktach, dopóki nie zaakceptują siebie na tyle, aby pod nieobecność właściciela nie wyrządzić sobie krzywdy. Do tego czasu, kiedy musimy wyjść z domu umieszczajmy oba zwierzęta w oddzielnych pomieszczeniach.
Sporną kwestią najdłużej pozostaje psia miska- tu zaborczość na ogół bierze górę i potrzeba dużo czasu, aby pies zaakceptował małego złodzieja lub kot rozwinął swoje złodziejskie zdolności. Trzeba pamiętać, aby na początku umieścić kocią miskę w dala od psiej. Często się zdarza również wyjadanie zgodnie z regułą” najpierw zjemy twoje, potem każdy swoje” i nie rzadki jest widok, kiedy najpierw oba zwierzęta wspólnie jedzą z jednej a potem z drugiej miseczki. Warto wspomnieć również w tym miejscu, że często psy maja skłonność do zjadania kocich odchodów, dlatego nie powinny mieć dostępu do kociej kuwety.
Inną sytuacją jest kiedy do domu, w którym mieszka dorosły kot przynosimy szczeniaka. Kotom jako indywidualistom trudno zaakceptować szczenięcą ciekawość, tarmoszenie i ganianie za ogonem czy szczekanie. Warto zapewnić kotu wtedy jakąś górną półkę, gdzie mógłby odpocząć od małego natręta. A mały pies, kiedy spotka się raz czy dwa z kocimi pazurami na ogół uczy się by nie zadzierać. Jednak na każdy przejaw kociej agresji trzeba stanowczo reagować. Trudniej zachować kontrolę nad kotem, dlatego w sytuacji, kiedy kot wykazuje cały czas agresję wobec małego lub chowa się i widać u niego przerażenie i wielki stres, nie ma co na siłę zmuszać go do kontaktu z maluchem. Być może po pewnym czasie ich stosunki poprawią się, ale czasem musi wystarczyć to, że kot tylko toleruje obecność psa, natomiast bliżej nie chce mieć nic z nim wspólnego. Jeśli kot bardzo się boi, to lepiej ograniczyć ich kontakty przez umieszczenie ich w oddzielnych pomieszczeniach. Znanych jest wiele przykładów, gdzie kot i pies żyły pod jednym dachem, ale nie miały ze sobą styczności. Lepsze jest to niż ciągłe narażenia obu zwierząt na stres. W sytuacji kiedy mamy małe mieszkanie i nie ma możliwości, żeby oba zwierzęta się nie mijały trzeba niestety rozważyć znalezienie nowego domu dla dopiero co wprowadzonego pupila.
Najczęściej problemy z akceptacją mają dorosłe niewykastrowane kocury. Rozwinięty u nich silny terytorializm i instynkty dominacji potrafią brać górę nawet mimo usilnych starań właściciela. Może w takiej sytuacji pomóc kastracja, ale niestety nie należy oczekiwać, że zabieg ten zmieni diametralnie sytuację, zachowanie kota nie zależy bowiem wyłącznie od hormonów.
Jeśli musimy przyjąć pod dach dwa dorosłe zwierzęta, musimy pamiętać o tym, że mają już one ukształtowane charaktery. Ich wzajemne relacje, najczęściej dochodzą tylko do punktu tolerancji, która musi wystarczyć. Naszą główną zasadą jest cierpliwość i reagowanie na agresję. Jednak kotom po przejściach może być trudno lub nigdy nie będą w stanie zaakceptować w pełni psa lub inne zwierzę. Również jeśli mamy psa, który jest agresywny wobec innych zwierząt, lepiej zrobimy, jeśli będzie chował się sam, zaoszczędzimy sobie i nowemu potencjalnemu zwierzęciu stresu i cierpienia.
|