 |
Czy podawanie zwierzętom leków do ludzi to częsta praktyka? Niestety, leki podajemy masowo i często nawet bez kontroli lekarskiej.
Z czego wynikają tak nieostrożne działania? Z niewiedzy, lenistwa, niedbałości? Bardzo dobre pytanie. Często uspakajamy własne sumienie, ze pies ma "wszystko" i teraz będzie szczęśliwy. Następny powód to moda na rożne preparaty i niestety - fatalny stan zdrowia wielu psów już od szczeniaka.
Czym to grozi? Czy podanie psu aviomarinu w wierze, że pies nie będzie męczył się podczas podróży, może skończyć się tragicznie? Pies w naturze sam sobie dawkuje witaminy i minerały. Nie potrzebuje najnowszych osiągnięć farmaceutycznych, a wręcz przeciwnie. Leki, jak i różne zestawy witaminowe, powinny być podawane tylko wtedy, kiedy pies jest naprawdę chory i jest to zaleceniem lekarza. Należy jednak bardzo uważać na antybiotyki i nie podawać psu z byle powodu, a raczej poprosić lekarza o kompleksowe badania krwi, czy wymazu z chorego miejsca. Wtedy nie ma eksperymentowania w antybiotykach, tylko podajemy to, co trzeba. Aviomarin podany w zbyt dużej dawce może bardzo zaszkodzić psu. Lepiej szukać innych sposobów na nauczenie psa jazdy samochodem.
Jak wynika z Pani doświadczeń - jakie leki dla ludzi najczęściej lądują w zwierzęcej apteczce? Najczęściej sami właściciele psów starają się wyszukać w Internecie oraz w cudownych reklamach takiego cudownego preparatu, a najczęściej preparatów poprawiających "wszystko" zgodnie z reklamą, gwarantujących zdrowie i dobre samopoczucie naszego czworonoga. Wtedy garściami serwujemy pieskowi te wszystkie cuda w naiwności, że to dla niego najlepsze - i zaczynają się kłopoty zamiast zdrowia!
Podobno najbardziej niebezpieczne są doraźne leki przeciwbólowe, a właśnie one podawane są najczęściej - gdy pies zwichnie nogę, potłucze się na treningu... Absolutnie nie podajemy psu leków przeciwbólowych tych, których sami używamy. Jak wiadomo, my ludzie nie powinniśmy z byle powodu używać tych lekarstw – a psy na pewno. Stłuczoną nogę psa można co dwie godziny posmarować Amolem i efekt będzie na pewno, a nie zniszczymy psu wątroby czy trzustki.
Czy wśród leków podawanych zwierzętom, a przeznaczonych dla człowieka, są leki szczególnie niebezpieczne? Podobno zabójcza może okazać się choćby aspiryna... Tak. Aspiryna nie jest lekiem, który możemy podać bez zalecenia i dawki, jaka ustali lekarz. Nie wolno również w żadnym przypadku podawać naszych leków, które zwiększają lub obniżają ciśnienie. W sytuacji uzasadnionej możemy podać lek rozkurczowy taki jak No-Spa. Możemy podawać również wapno (najlepiej w syropie) i każdy właściciel psa powinien mieć lek przeciw biegunce Enteramid.
Jak postąpić, kiedy dostrzeżemy, że zaaplikowany lek zaszkodził zwierzakowi? Jak wygląda pierwsza pomoc w takich wypadkach? Objawy podtrucia lekiem mogą być słabsze i silniejsze. Należy jak najszybciej spróbować spowodować wymioty u psa i niezależnie od efektu natychmiast jechać do lekarza. Musimy powiedzieć lekarzowi, jaki lek dostał pies, bo wtedy zwiększa się szansa na uratowanie życia psa przez lekarza. Nie należy zapominać, że ciągłe podawanie leków i tych: "cudownych” preparatów bardzo szybko uszkodzi narządy wewnętrzne psa - wątrobę, trzustkę i inne.
A jak wygląda sprawa z kosmetykami? Właściciele czworonogów często stosują środki pielęgnujące przeznaczone dla ludzi? Kosmetyka psa to tylko dbanie o to, aby był wyczesany, czysty i bardzo rzadko kąpany. Kąpiemy psa tylko wtedy, kiedy nie ma już innego wyjścia. Pies powinien być szczotkowany i czesany w zależności od sierści, jaką posiada. Zbrodnią jest perfumowanie psów, używanie lakierów i farb do włosów! A wcale nie jest to rzadkie zjawisko. My, ludzie, zupełnie zapominamy, jak wspaniałym gatunkiem jest pies i dla naszego ego oraz spełnienia naszych chorych wymagań perfumujemy, farbujemy, strzyżemy w głupi sposób na niemądrą modę nasze pieski, które są nieszczęśliwe z tego powodu, ale spełniają nasze zachcianki, bo nie mogą obronić się przed nimi. Tak samo szczytem bezduszności jest ubieranie psów w ślubne sukienki, kapelusze czy rękawiczki.
Czy to prawda, że skóra psa lub kota jest delikatniejsza i wymaga większej troski niż skóra człowieka? Czy psy i koty równie często cierpią na alergię? Na alergię dzisiaj cierpi już chyba każda żywa istota. Pies i kot w naturze nie kąpie się i dlatego ma naturalną osłonę na swojej skórze, która chroni go od wielu chorób. To my, ludzie, mając suchą skórę nawilżmy się po myciu i często myjemy głowę, aby wyglądać estetycznie. Pies i kot tego nie potrzebują. Kot sam dba o swoje zdrowie i czystość. Psa my szczotkujemy i w razie czego kapiemy - to wszystko. Koncerny produkujące wszystkie środki pielęgnacyjne muszą je sprzedać i dlatego robią „pranie” mózgu nam, właścicielom naszych ukochanych zwierząt. Proszę pamiętać, że alergie bardzo często są na podłożu zupełnie innym niż nam się zdaje. Np. może to być zbyt „bogate” żywienie psów.
Jak sprawdzić, czy kosmetyk nadaje się do użycia i jest bezpieczny dla naszego ulubieńca? Czy istnieje jakaś lista, indeks polecanych dostawców i producentów kosmetyków dla zwierząt? Nie ma jak sprawdzić, dopóki zwierzę nie dostanie alergii. Po co sprawdzać? Przecież kupujemy zwykłą szczotkę i grzebień dla psa i kota dopasowany do jego włosów. Jeśli już kąpiemy psa, to w szamponie dla niego odpowiednim i to wszystko.
Czym się kierować zarówno w wyborze leków i kosmetyków? Polski rynek farmaceutyczny jest zalewany różnego rodzaju specyfikami, z których pewnie nie każdy jest całkowicie bezpieczny... Leki daje nam lekarz i nie podajemy nic innego. Mówię o lekach, kiedy pies jest chory, a nie „na zapas”. W domowej apteczce mamy zwykle wapno, No-Spę, Enteramid. Dla psów dużych, raz do roku, możemy podawać fosforan wapnia, ale zwykły - bez dodatków. Proszę pomyśleć, jak żyje pies i kot w naturze i dlaczego żyje długo, oczywiście jak nie wpadnie pod samochód i jak go człowiek nie zabije.
Jakie wnioski powinni wysnuć nieostrożni właściciele psów, którzy, często chcąc pomóc, szkodzą swoim zwierzakom? Co za dużo, to niezdrowo. Lepiej zdrowemu psu raz na 9 miesięcy lub raz na rok zafundować kompleksowe badania krwi (wszystkie, jakie są możliwe). Na takie badania warto wydać pieniądze i to jest właściwa profilaktyka zdrowia naszego psa. O „cudach” proponowanych przez różnych producentów lepiej zapomnieć i nie wyrzucać pieniędzy, a przy okazji, chcąc nie chcąc, zaszkodzić psu.
źródło : www.wp.pl |